Wojna informacyjna

Wojna informacyjna

Wojna informacyjna – wprowadzenie

Wojna informacyjnaOd jakiegoś czasu w mass mediach, głównie w tych niezależnych, pojawia się informacja o wojnie informacyjnej, jaka obecnie obejmuje poszczególne państwa europejskie, m.in. Polskę. Jeśli bliżej zainteresujemy się tą kwestią i będziemy „drążyć” temat, to na pewno w Internecie znajdziemy informację, że chociaż w Europie nie ma wojny sensu strico, to występują tzw. działania „poniżej progu wojny” – a wojna informacyjna jest tylko elementem toczącej się obecnie wojny hybrydowej, która „wojną niby jest, ale formalnie jej nie ma”.

Osobiście podejrzewam, że jest to związane z odebraniem państwom prawa do wypowiedzenia wojny, które to prawo przysługuje wyłącznie Organizacji Narodów Zjednoczonych. Jednak odebranie prawa do wojny nie eleminuje prowadzenia, w sumie nielegalnych – agresywnych działań jednych państw (infoagresorom) przeciwko drugim (infoofierze).

Wojna hybrydowa, a co za tym idzie – wojna informacyjna (jej składowy element), jest swoistym obejściem, przynajmniej w moich oczach – publicznego prawa międzynarodowego.

Wojna informacjna-a prawo międzynarodowe

Zanim zapoznamy się z tematyką związaną z wojną informacyjną– warto pokrótce poruszyć kwestie związane z publicznym prawem międzynarodowym.

Od jakiegoś czasu twierdzi się, że akt wypowiedzenia wojny to już jakiś przeżytek. Dlaczego?

Przede wszystkim wiąże się to z zakazem użycia siły zawartym w Karcie Narodów Zjednoczonych oraz tym, że obecnie obowiązujące normy prawa międzynarodowego przywiązują dużo większą wagę do pojęcia konfliktu zbrojnego niż do pojęcia wojny. Legalność reakcji zbrojnej odnosi się do zaistnienia napaści zbrojnej tudzież uzyskania mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ, a nie do dokonania aktu wypowiedzenia wojny.

Warto zaznaczyć, że w Deklaracji Zgromadzenia ONZ 2131/XX z 21 grudnia 1965 roku o niedopuszczalności interwencji w sprawy wewnętrzne państw i ochronie ich niezawisłośći – uznano, że zbrojna internwencja jest tożsama z agresją. W kolejnych latach uchwalano kolejne rezolucje o tej tematyce.

W Karcie Narodów Zjednoczonych w art. 1.1 wyliczono, że do celów Organizacji Narodów Zjednoczonych zalicza się utrzymanie międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa, tłumienie aktów agresji i innych naruszeń pokoju, łagodzenie i załatwianie w drodze pokojowej, według zasad sprawiedliwości i prawa międzynarodowego sporów lub sytuacji mogących prowadzić do naruszenia pokoju.

W art. 2.3. jest nakazane by członkowie Organizacji rozwiązywali swe spory międzynarodowe środkami pokojowymi w taki sposób, by nie dopuścić do zagrożenia międzynarodowego pokoju, bezpieczeństwa oraz sprawiedliwości. Art. 2.4. zabrania stosowania groźby lub użycia siły przeciwko całości terytorialnej lub niepodległości któregokolwiek państwa.

Jak widzimy – współcześnie zawojowanie (łac. debellatio – całkowiete zajęcie terytorium państwa i przejęcie kontroli nad nim w drodze zbrojnej, pozbawienie dotychczasowego suwerena władzy zwierzchniej) jest zakazane przez prawo międzynarodowe a członkowie społeczności międzynarodowej (przede wszystkim państwa) są zobowiązani do nieuznawania skutków prawnych zawojowania terytorium przez państwo-agresora.

Wojna informacyjna –definicja

Wojna informacyjnaZgodnie z oficjalną (i dość sztywną) definicją z Wikipedii; wojna informacyjna to zorganizowana w formie przemocy aktywność zewnętrzna państwa prowadząca do osiągnięcia określonych celów politycznych, skierowana na niszczenie lub modyfikowanie systemu informacyjnego komunikowania się przeciwnika lub przepływających przez nie informacji oraz aktywność zapewniająca ochronę własnych systemów informacyjnego komunikowania i przesyłania przez nie informacji przed podobnym działaniem przeciwnika. Ważnm elementem wojny informacyjnej jest szybkie i skryte działanie na cele cywilne, jak i na wojskowe, tak aby skutecznie je zakłócać lub uniemożliwić ich użytkowanie.

W prosty (i obrazowy) sposób definicję wojny informacyjnej podaje dr Rafał Brzeski (ekspert ds. terroryzmu, wywiadu i kontrwywiadu) : w tego typu wojnach (informacyjnych) obezwładnia się przeciwnika informacją – otumania się działaniami wywiadu, podszeptem agentury wpływu, propagandą i manipulacją, a potem bierze się go w poddaństwo.”

Warto dodać, że wojna informacyjna może mieć na celu przygotowanie, w założonej perspektywie czasowej, zbrojnej interwencji mogącej mieć charakter typowych działań wojennych między państwami, bądź też realizowanej jako wojna hybrydowa, wykorzystując własne oraz posiadane aktywa i zasoby na terenie przeciwnika, zbudowane i pozyskane podczas prowadzenia wojny informacyjnej.

Wojna informacyjna –opinie specjalistów

a) Sun Tzu (starożytne Chiny)

Współczesny Konfucjuszowi Sun Tzu, który był wybitnym chińskim generałem, jak również z największych myślicieli Dalekiego Wschodu, napisał ok. 500 lat p.n.e. „Traktat o sztuce wojennej”. W trzech z 13 rozdziałów opisał nic innego jak… „wojnę bez wojny”.
Wschód zaczytywał się tym dziełem od wielu lat. Zachód dowiedział się o tym traktacie stosunkowo niedawno, bo w XVIII w.
W jednym rozdziale Sun Tzu poświęcił opisowi 10 rodzajów szpiegów (obecnie nazywanych agentami wpływu).
Poglądy Sun Tzu są na tyle interesujące, że należy poświęcić mu osobny artykuł. Warto jednak tutaj nadmienić, że jego „Sztuka Wojny” to chińska doktryna wojskowa. Z kolei w USA od lat siedemdziesiątych wykłada się jej zasady na amerykańskich uczelniach wojskowych.

b) dr Rafał Brzeski (ekspert ds. terroryzmu, wywiadu i kontrwywiadu) – wprowadza podział na dwie kategorie wojen: wojen energetycznych i wojen informacyjnych. Podaje tutaj bardzo obrazowy i dowcipny przykład : „Jeśli Kali palnąć kogoś maczugą, zgruchotać mu czaszkę i zabrać jego krowy, to jest to wojna energetyczna, ale jeśli Kali przekonać kogoś, żeby sam mu przyprowadził swoje krowy, to jest to wojna informacyjna.”

„W wojnie informacyjnej zniewala się społeczeństwo stopniowo. Polem walki jest ludzka świadomość. W pierwszej fazie wyznaczona do podboju społeczność jest demoralizowana, żeby złamać jej moralny kręgosłup. W kolejnej fazie burzy się obowiązujący w niej od wieków porządek wartości, pobem pozbawia się ją poczucia własnej godności, zakłamuje osiągnięcia przodków, wpaja poczucie ogólnej niemożności, by wreszcie zniechęcić do stawiania oporu tłumacząc że wszelki sprzeciw jest bezsensowny, bo trzeba płynąć z prądem.”

c) Kmdr por rez. Dr inż Bohdan Pac (ekspert Narodowego Centrum Studiów Strategicznych) – głosi, że wojnę informacyjną należy definiować z punktu widzenia mocarstw konkurujących o zdobycie lub utrzymanie przewagi w polityce globalnej bądź regionalnej.

d) Jurij Bezimienow, znany również jako Thomas Shumann, rosyjski dysydent, zbiegły na zachód w latach osiemdziesiątych, głosi, że rozkład państwa przebiega w 4 etapach – demoralizacja narodu (15-20 lat), destablilizacja (2-5 lat), kryzys (ok. 2 miesięcy), „normalizacja” (przez obce wojska, opozycjonista – „lider zbawca”). Wszystkie jego wywiady, prelekcje mają jedną wspólną cechę – tłumaczą nam, że za kolorowym światem czasopism i telewizji chowa się przemyślany plan demoralizacji i destabilizacji państwa.

Wojna informacyjna – a wojna konwencjonalna (energetyczna)

W doktrynie twierdzi się, że wojny można podzielić na wojny energetyczne i wojny informacyjne.

W wojnach energetycznych pokonuje się wroga fizycznie w otwartej walce, maczugą, mieczem, bronią palną itp. Różnica polega tylko na stopniu stechnicyzowania użytej broni. Ubocznym skutkiem takiej wojny są straty w ludziach i zniszczenia substancji materialnej.
W wojnie energetycznej walczące strony niszczą przeciwnika na jasno określonym froncie. Uderzenia są szybkie, widoczne i odczuwalne.

Z kolei w wojnach informacyjnych obezwładnia się przeciwnika informacją poprzez działania wywiadu, podszeptem agentury wpływu, propagandą i manipulacją, a potem bierze się go w poddaństwo. Wojna informacyjna odbywa się stopniowo, poprzez całe lata, a polem walki jest ludzka świadomość. Najpierw demoralizuje się ludność, potem burzy obowiązujący w społeczeństwie porządek wartości, następnie pozbawia się ją poczucia własnej godności, wpaja poczucie ogólnej niemożności, by wreszcie zniechęcić do stawienia oporu oporu, by ofiary infoagresora miały poczucie, że wszelki sprzeciw jest bezsensowny.

W przeciwieństwie do wojny konwencjonalnej (energetycznej) w wojnie informacyjnej przeciwnikiem nie są siły zbrojne, ale cały naród z jego administracją państwową, aparatem władzy, sferami gospodarczymi, kręgami opiniotwórczymi, naukowymi, kulturalnymi itp.

Informacyjny atak może koncentrować się na całym narodzie lub tylko na elicie rządzącej i środowiskach opiniotwórczych, które po „przełknięciu” poddanej im informacji wtórnie niejako manipulują współobywatelami. Przy czym to „przełknięcie: może być świadome – w zamian za określone profity (agentura wpływu), lub nieświadome – wskutek podstępnego podsunięcia sprytnie „ulukrowanej” informacji (tzw. „pożyteczni idioci”).

Informatyczna inwazja obejmuje przede wszystkim wiedzę o własnym społeczeństwie, jak też i o świecie zewnętrznym. Infoagresor stawia sobie za cel pozbawienie swojej ofiary prawdy o sobie, znrujnować jej układ odniesienia (system wartości). Konsekwencją zniszczenia układu odniesienia jest informacyjny chaos. Ofiara nie może trafnie ocenić, czy informacja jest wartościowa, czy też jest to tylko szum informacyjny – atrakcyjne bzdury zamulające umysł.

Infoagresor odnosi zwycieństwo, gdy jego ofiara ma już totalnie sprany mózg. Przejęcie kontroli odbywa się praktycznie w niezauważalny sposób, w przeciwieństwie do wojny energetycznej (okupacja, jawny przymus). Najczęściej przy pomocy zwerbowanej w tym społeczeństwie agentury wpływu oraz poprzez sprytne użycie środków masowego przekazu. Wykorzystuje się przy tym własne media, odpowiednio sterowwane globalne organizacje medialne (głównie telewizje i agencje prasowe) a przede wszystkim przejęte potajemnie środki masowego przekazu przeciwnika.

Wojna informacyjna – walka oraz narzędzia w walce informacyjnej

Jako, że w wojnie informacyjnej nie stosuje się przymusu fizycznego, terroru i zniszczeń państwa tak wielką liczbę zwolenników można zdobyć jedynie drogą sterowania społecznego.

Zgodnie z definicją sterowanie społeczne to wywieranie wpływu na społeczeństwo dla osiągniecia celu. Może być w „dobrej wierze” np. sterowanie społeczne przez państwo poprzez prowadzony przez rząd program powszechnej edukacji.

Można jednak wykorzystywać sterowanie społeczne w „złej wierze”. Można przykładowo wpędzać dany naród w kompleks winy za czyny niepopełnione, można zniechęcać do własnych korzeni, historii, do tradycji, podsuwając w zamian inne wzorce warte naśladowania albo gloryfikując inne społeczności i modele społeczne.

Formą sterowania społecznego, zwłaszcza w złej wierze, jest manewrowanie społeczne, czyli intencjonalne sterowanie społeczeństwem dla osiągnięcia określonych korzyści. W tym manewrowaniu wykorzystuje się manipulację ludźmi, a więc specyficzne sterowanie, w którym prawdziwy cel, a nawet sam fakt sterowania, ukryte są przed sterowanymi. Ofiary infoagresora są przekonane, że działają w najlepsze wierze, walczą o własne interesy i realizują szczytne cele.
Ludzie nieświadomi swojej roli, marionetki, przekonani, że „robią dobrze” walczą skuteczniej niż najlepsi agenci skaptowani honorarium.

Do sterowania i manipulowania ludźmi wykorzystuje się najczęściej dezinformację, czyli rozpowszechnianie zmanipulowanych lub sfabrykowanych informacji (albo jedno i drugie) w celu wywarcia wpływu na odbiorców i skłonienia ich do określonych zachowań korzystnych dla info-agresora.
Celem jest tu uzyskanie jak największego wpływu na ludzi i całe grupy społęczne, a poprzez nie – na takie funkcjonowanie struktur państowych atakowanego kraju, aby odpowiadał zamierzeniom infoagresora, bowiem celem stategicznym jest zredukowanie ośrodków decyzyjnych atakowanego (np. rządu, parlamentu, najważniejszych instytucji) do roli figurantów, skłóconych, umotanych w rozwiązywanie nieważnych problemów, pozbawionych skutecznego wpływu na obywateli i bieg spraw państowych.

Infoagresor używa w tym celu manipulację informacją (wykorzystywanie prawdziwych informacji, ale w taki sposób, żeby wywołać fałszywe implikacje, np. drogą pomijania istotnych, ale niewygodnych faktów) oraz fabrykację informacji (świadome tworzenie fałszywej inforamacji i podawanie jej za prawdziwą).

Informacje zmanipulowane i sfabrykowane wykorzystuje się w walce informacyjnej będącej specyficzną, agresywną, formą sterowania społecznego w złej wierze.

Podstawowymi narzędziami w walce informacyjnej są

propaganda (planowe oddziaływanie na ludzi zmasowanymi bodźcami o charakterze informacyjnym),

wywiad (wyspecjalizowana służba zbierająca informacje o przeciwniku i prowadząca walkę informacyjną).

Wojna informacyjna – zarządzanie

W wojnie informacyjnej główna rola w walce przypada tzw. kanałom sterowniczym, które oddziałują na strukturę państwową info-ofiary. Są to:

kanały agenturalne (zobowiązane do wykonywania wszystkich poleceń prowadzącego walkę w zamian na korzyści osobiste – materialne lub nie), albo z motywów ideowych, etycznych lub prawnych. Są to agencji wywiadu lub tajni współpracownicy policji i kontrwywiadu. Agentów można podzielić na dwie kategorie (z punktu widzenia działalności operacyjnej) na agentów podstawowowych (szefowie siatek agenturalnych, agenci-egzekutorzy, werbownicy itp.) i wspierających (kurierzy, właściele lokali konspiracyjnych itp.).

kanały współpracujące (wykonują tylko te polecenia prowadzącego walkę informacyjną, które są zbieżne z ich własnymi celami),

kanały inspiracyjne ( nieświadomie lub półświadomie wykonują polecenia prowadzącego walkę i tworzą chaos w strukurach przeciwnika, prowokując decyzje i działani sprzeczne z jego interesami oraz dostarczają przeciwnikowi informacje prowadzące do „samodzielnego” podejmowania szkodliwych dlań decyzji).

Z kolei wyżej wymienione kanały sterownicze dzielą się na:

piony informacyjne (zbieranie informacji o przeciwniku i jego otoczeniu oraz dalsze przekazywanie zebranego materiału infoagresorowi. Coś na wzór tradycyjnego szpiegostwa),

piony sterowniczo-dywersyjne (wywierają wpływ na system i struktury ofiary. Inspirują decyzje prowadzące do samozniszczenia i blokujące decyzje obronne. Piony te opanowują środki masowego przekazu albo osiągają maksymalny wpływ na publikowane przez nie treści. Rozpowszechniają również pogłoski, prowadzą kampanie oszczerstw i półprawd, podsuwają zmanipulowane informacje, sfabrykowane i niszczące, plasują agentów na odpowiedzialnych stanowiskach państwowych, wprowadzają agenturę do środowisk decyzyjnych i opiniotwórczych, inspirują reformy i programy prowadzące do rozpadu struktur i samozniszczenia państwa.

Wojna informacyjna – agentura wpływu

Agentura wpływu jest najważniejszym elementem w wojnie informacyjnej. Jedna z definicji głosi, że agent wpływu to osoba, która może być wykorzystana do dyskretnego urabiania opinii polityków, środków masowego przekazu i grup nacisku w kierunku przychylnym zamiarom i celom obcego państwa.

W przeciwieństwie do innych agentów, agenci wpływu nie zbierają, lecz rozpowszechniają informacje. Najczęściej prawdziwe, ale z niszczącym komentarzem, także informacje zmanipulowane i sfabrykowane. Przyjmuje się, że agentura wpływu prowadzi długotrwałą (wiele lat) dywersję informacyjną.

Agenci wpływu działają dyskretnie w środowiskach decyzyjnych i opiniotwórczych sterując je powoli w kierunku samozniszczenia lub zniszczenia struktur państwa.

Wykrycie takich agentów jest praktycznie niemożliwe, gdyż każdy ma prawo do głoszenia swoich własnych poglądów. Najczęściej taki agent nie kontaktuje się potajemnie z oficerem prowadzącym i nie otrzymuje od niego instrukcji wywiadowczych a nawet – wynagrodzenia.

Za to taki agent, w ramach honorarium wyjeżdża na seminaria lub konfernecje naukowe, pobiera stypendia lub wykłada na zagranicznych uniwersytetach, wydawcy bez szemrania publikują jego książki, otrzymuje nagrody twórcze, spotyka się z politykami, ludźmi nauki i biznesu. Formalnie nie robi nic nielegalnego, tylko skutki jego działaności są niszczące.

Wojna informacyjna – pożyteczni idioci

Oprócz agentów wpływu w wojnie informacyjnej wykorzystywani są ludzie, zwani „pożytecznymi idiotami”, czasami zwani „niewiniątkami”, albo nawet z grubsza (przez sowieckie służby) – „gównojadami”.

„Pożyteczny idiota” to odpowiednio zainspirowany człowiek, działający w „dobrej wierze” i często przez swoje działania wyrządza więcej szkód niż sam agent. Jego aktywności nie ogranicza żaden strach przed zdemaskowaniem, bo przecież taki człowiek „chce jak najlepiej”, wierząc w podsuniętą mu ideologię czy pogląd.

Wojna informacyjna – metody walki informacyjnej przeciwko państwu

W doktrynie panuje pogląd, że metodami walki informacyjnej infoagresora są:

promocja centralizacji decyzji w obozie przeciwnika z równoczesnym osłabianiem powiązań poziomym (scentralizowane struktury odzwyczajają od samodzielnego myślenia a państwo totalitarne jest łatwiej rozmontować niż państwo z samodzielnie myślącymi obywatelami),

inspirowanie błędnej polityki kadrowej, przede wszystkim na szczeblu decyzyjnym (wystarczy nie tylko usadawiać na stanowiskach własnych agentów, ale również promować osoby niekompetente, kłótliwe i podatne na szantaż. A cel infoagresora, jakim jest chaos decyzyjny, sprowadzi jego ofiarę do niewydolności struktur państowych),

penetracja centralnego ośrodka decyzyjnego i rozbudowa własnych kanałów inspiracyjnych, przede wszystkim agentury wpływu (najlepszymi agentami zawsze byli i są – doradcy inspirujący decydentów),

inspirowanie błędnych decyzji podejmowanych przez organa centralne przeciwnika,

inspirowanie nadmiaru decyzji podejmowanych przez organa centralne przeciwnika (przeciążenie pracą nie przynoszącą żadnych efektów),

inspirowanie tarć i walk wewnętrznych,

demontaż mechanizmów samosterowania społecznego (szerzenie demoralizacji, dezinformacji, korupcji, indyferentyzmu ideologicznego pod przykryciem apolityczności),

blokowanie przepływu informacji i dezorganizacja tych elementów państwa przeciwnika, które zajmują się przetwarzaniem informacji (np. kampania zasypywania instytucji państwowych fałszywmi donosami, których sprawdzenie pochłania dużo czasu i pieniędzy),

nasyłanie masowej agentury, łatwej stosunkowo do wykrycia, ale odwracającej uwagę i pochłaniającej czas oraz środki kontrwywiadu,

przechwytywanie dobrych inicjatyw kierownictwa przeciwnika przez piony informacyjne, a potem wypaczanie ich aż do karykaturalnych rozmiarów przez piony sterowniczo-dywersyjne (co zniechęca do tych inicjatyw atakowane społeczeństwo).

Wojna informacyjna – obiekty działań agresywnych

Wachlarz rozwiazań agresywnych w wojnie informacyjnych jest całkiem spory, ale można wyróżnić i ustalić listę obiektów, które najczęściej są atakowane. Są to przede wszystkim:

kręgi opiniotwórcze (w tym wypadku kaptuje się ludzi zarówno młodych i ambitnych, marzących o zrobieniu błyskotliwej kariery i dzięki temu „sterowalnych” za pomocą różnych awansów i nagród oraz ludzi starszych, będących „autorytetami”, których można przyznawać prestiżowe nagrody, stypendia naukowe i pomoc w uzyskaniu stopni naukowych),

Kiedy grupa takich skaptowanych ludzi staje się dosyć sporoa to można przystąpić do urabiania całych środowisk opiniotwórczych tworząc sztucznie „modę” na pewne poglądy oraz organizując zawodowy ostracyzm wobec myślących inaczej.

media (przejmowanie kontroli nad treściami rozpowszechnianymi przez organizacje medialne. Tutaj też wykorzystuje się osoby, wcześniej skaptowane, ze środowisk opiniotówrczych. Występują one w telewizji, radiu, wszędzie są publikowane ich artykuły, wypowiedzi. Można też kupić dziennikarzy, których to kupowaniem zajmują się wyspecjalizowane służby wielu krajów).

Kontrolę nad mediami zdobywa się za pośrednictwem firm prywatnych pod osłoną swobód gospodarki rynkowej. Można w tym celu założyć specjalnie firmę lub firmy o zakamuflowanym kapitale państwowym lub skłonić do współpracy i wykorzystać prywatne organizacje medialne własnego kraju w zamian za różnego rodzaju mniej lub bardziej utajone subsydia.
Kamuflaż można posunąć jeszcze dalej i przejmować media „pod fałszywą flagą”, czyli pozorując, że nabywający organizację medialną jest prywatną firmą z kraju trzeciego, o kapitale zupełnie nie związanym z infoagresorem.

partie polityczne (najłatwiej je kontrolować poprzez uzyskanie kontroli nad poszczególnymi działaczami oraz nad finansami ugrupowania. Udziela się im sekretnych subwencji, wręczenie „koperty” z banknotami, tani kredyt przed kampanią wyborczą itp. Można też wykorzystać też działającej już wewnątrz agentury wpływu pod postacią różnej maści doradców, autorytetów itp. Wykorzystuje się też wyniki sondaży opinni publicznej. Wewnątrz partii zazwyczaj działają agenci pionu informacyjnego).

struktury państwa ( kiedy już dojdzie do ataku na struktury państwa zazwyczaj jest to atak finalny wojny informacyjnej. Jeśli infoagresor doprowadził przez swoje działania chaos i erozję instytucji państwowych, a instytucje państwowe działają już na szkodę własnego państwa i jego obywateli – to państwo zostaje ubezwłasnowolnione i już nic nie będzie stało na przeszkodzie, aby infoagresor mógł go podporządkować własnej woli i interesom, zwłaszcza, że na terenie jego ofiary panuje stan podobny do wojny domowej, gdzie wszyscy walczą ze wszystkimi. Wtedy to agresor będzie miał ułatwione zadanie, by umiejętnie skłonić społeczność międzynarodową do zaaprobowania przejęcia pogrążonego w wewnętrzym chaosie państwa w imię zachowania szeroko pojętego bezpieczeństwa międzynarodowego.

Wojna informacyjna – obiekty działań niszczących

Celem w wojnie informacyjnej jest osłabienie atakowanego społeczeńśtwa, aż do wprowadzenia go w stan uległości.

Najczęściej atakowane są:

materiał ludzki ( trzeba go biologicznie osłabić, tak by w atakowanym narodzie uruchomić mechanizm samozachowawczy, tak by łatwo mógł podporządkować się agresorowi w imię przetrwania narodu. Stąd bierze się promocja aborcji i eutanazji, zachęcanie do emigracji, lansowanie małoliczebnego modelu rodziny, itp.)

struktury społeczne ( agresor dąży do rozbicia porządku społecznego. W ramach walki informacyjnej opulwa się uznane autorytety a zarazem podsuwa się w zamian wykreowane przez siebie. Rozbija i niszczy się wpływowe środowiska, grupy a nawet rodziny. Celem jest tu zatomizowanie zaatakowanego społeczeństwa, tak by nie mogło samoorganizować się i stawiać opór agresorowi. Ludzie samotni, z rozbitych rodzin podatni są na manipulacje, bo nie mogą z nikim skonfrontować swoich poglądów i zazwyczaj nie mają woli oporu wobec działań agresora)

gospodarka (tutaj ważną rolę odgrywa tzw. wojna gospodarcza, której celem jest ekonomiczne osłabienie państwa-ofiary. Zubożone społeczeństwo podatne jest na manipulacje, bo brakuje im czasu na własne przemyślenia i czyny, albowiem musi „gonić za chlebem”.

nauka i kultura (najbardziej wartościowe jednostki są namawiane do emigracji poprzez zachęty ekonomiczne lub możliwością zrobienia kariery. Ogranicza się możliwości rozwoju naukowego i kulturalnego, zamyka instytuty naukowe, pauperyzuje środkowiska naukowe i twórcze, likwiduje biblioteki, placówki naukowe i kulturalne, obniża poziom nauczania w szkołach itp.

Wojna informacyjna – obrona wobec działań wojny informacyjnej

Na chwilę obecną, gdy wachlarz rozwiazań agresywnych jest nadzwyczaj szeroki, bardzo trudno jest przedstawić listę działań obronnych.

Większość autorów twierdzi, że najważniejsze w tym wszystkim, jest to, aby zdać sobie sprawę, że jest się atakowanym.

Dobrze jest, żeby atakowane państwo miało sprawnie działające (i przede wszystkim istniejące) służby, broniące swój kraj i obywateli przed informacyjną agresją.

Na poziomie obywateli możliwości obrony są niewielkie, nawet w sferze prawnej. Politykom i autorytetom jest dozwolone, by mijali się z prawdą i za to później nikt nie pociąga ich do odpowiedzialności. Media też mogą korzystać z wolności słowa, aż do granic absurdu.

W sytuacji, gdy jest brak formalnych zapór dla dezinformacji to trzeba stawić indywidulany opór przed zalewem kłamstwa. Można tutaj:

_ poszerzać swoją wiedzę (o infoagresorze i jego działaniach) ,

– korzystać z różnorodnych źródeł informacji (aby móc wykryć fałsz),

– wiedzieć o swoich słabych i mocnych stronach,

– unikać myślenia, że przeciwnik jest „nam równy” (należy zakładać, że przeciwnik jest bardzo inteligentny i przebiegły),

– trzeba być stale czujnym (trzeba być przygotowanym na nieznane techniki, metody i rozwiązania),

– ustawicznie trzeba kształtować i umacniać porządek moralny oparty na systemie odwiecznych wartości (porządek ten można i należy wpajać na poziomie rodziny, ponieważ wyniesione z domu solidne ukształtowane zasady są niezwykle trudne do wykorzenienia).

Wojna informacyjna – rosyjska wojna informacyjna

Wojna informacyjnaWarto wiedzieć, że działania zwiazane z wojną informacyjną są prowadzone (i były prowadzone w przeszłości) przez różne państwa, aczkolwiek w mediach mówi się głównie o wojnie informacyjnej prowadzonej przez Rosję, a szkoda.

Przyjrzyjmy się tutaj naprędce wojnie informacyjnej prowadzonej przez Rosję.

Rosyjska teoria wojen informacyjnej wywodzi się bezpośrednio z teorii specpropagandy, którą zaczęto wykładać już w 1942 roku w Wojskowym Instytucje Języków Obcych. W latach dziewidziesiątych, za panowania Jelcyna, specpropaganda zniknęła na krótko, ale pojawiła się już w roku 2000, za prezydentury Putina (dawny funcjonariusz KGB, oficer operacyjny, absolwent szkoły szpiegowskiej w Moskwie), po reorganizacji uczelni. Dawny Instytut jest już Wydziałem Informacji Wojskowej i Języków Obcych Wojskowego Instytutu Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej i kształci specjalistów w tej tematyce.

Rosyjscy znawcy przedmiotu pod pojęciem „wojny informacyjnej” rozumieją oddziaływanie na masową świadomość w międzypaństwoej rywalizacji systemów cywilizacyjnych w przestrzeni inormacyjnej, wykorzystujące szczególne sposoby kontroli nad zasobami informacyjnymi, a używane w charakterze „broni informacyjnej”. Miesza się tu zatem porządek militarny z pozamilitarnym, nawiązując przy tym do „zimnej wojny” i „wojen psychologicznych” między Wschodem i Zachodem.

Podczas operacji krymskiej Rosja pokazała światu mozliwości i potencjał prowadzenia wojen informacyjnych. Celem jest podporządkowanie elit i społeczeństw atakowanych państw w niezauważalny sposób przy jednoczesnym wykorzystaniu służb specjalnych, dyplomatycznych, medialnych, oddziaływania psychologicznego, dywersji ideologidznej i politycznej. Rosyjscycy politycy i dziennikarze głoszą wszędzie o „infoagresji cywilizacji atlantyckiej pod przywództwem USA” na cywilizację rosyjską/euroazjatycką”.

Warto podkreślić, że rosyjską teorię wojen informacyjnych zbudowano w opozycji do zachodnich koncepcji wojen nowej generacji.

Wojna informacyjna – Chiny

Niedawno polskie media obiegła wiadomość, jakoby Chiny szukają u siebie szpiegów i starają się przed ich działaniami jakoś zabezpieczyć.

Prawda jest taka, że w Chinach trwa kampania skierowana do zwykłych obywateli, aby uświadomili sobie problem szpiegostwa.

Przyjrzyjmy się tutaj metodom zapobiegania skutkom wojny informacyjnej stosowanym w Chinach.

Możemy tutaj wyróżnić:

– zachęcanie przez partię komunistyczną swoich obywateli do czujności, bo „wróg czyha na każdym kroku”. Trwa kampania informująca społeczeństwo.

– w sieci pojawiła się seria edukacyjnych animacji, które radzą, na co powinno się zwrócić uwagę, przy namierzaniu szpiega. W jednym z odcinków pokazany jest świat amerykańskich superbohaterów i złoczyńców z komiksowej stajni DC i Marvela. Narrator ostrzega widzów przed potencjalnymi szpiegami, którzy przeniknęli do ich sąsiedztwa i miejsc pracy.

– komiksowa kampania plakaktowa w jednej z pekińskich dzielnic, gdzie pracuje wielu obcokrajowców. Kampania ta nosi tytuł „Niebezpieczna miłość” i przedstawia historię zakochanej pary – pięknej Chinki, która pracuje w jednym z rządowych departamentów, i obcokrajowca, który przedstawia się jako „wizytujący naukowiec, badający Chiny”. Zakochany obcokrajowiec obsypuje Chinkę prezentami i komplementami, która, w ramach miłości do niego, wręcza mu kopie rządowych dokumentów, by mógł wykorzystać je w badaniach. Po jakimś czasie jej ukochany znika bez śladu – za to piękną Chinkę aresztuje policja pod zarzutem współpracy ze szpiegiem.

– jeden z dni roku (15 kwietnia) został ogłoszony pierwszym Narodowym Dniem Bezpieczeństwa, który zbiegł się nieprzypadkowo z mocno nagłośnionym przypadkiem aresztowania pewnego obywatela Chin, z zawodu informatyka, który wykonywał zlecenia dla chińskiego rządu. Jednocześnie wykorzystywał on dostęp do baz danych, by wykradać tajemnice, które sprzedawał zagranicznym agencjom wywiadowczym. Po złapaniu go przez chińskich stróżów prawa został on skazany na śmierć, a do więzienia trafiła nawet jego żona oraz szwagier. Ukarani zostali również pracownicy jego działu. Ujawniono też publicznie kwoty pieniędzy, jakie otrzymywał szpieg i potępiono go publicznie.

– uruchomiono (listopad 2015 r.) specjalną infolinię służącą do denuncjowania szpiegów,

– utrudniono działania zagranicznym organizacjom pozarządowym, działającym w Chinach. Od niedawna są one kontrolowane przez służby bezpieczeństwa i mają zabronione angażowanie się w politykę, działalność religijną lub podważanie jedności narodowej. Prawo to jest tak skonstruowane, że zależnie od intencji rządu chińskiego, może być wykorzystywane do spraliżowania pracy zagranicznych NGOs.

– pojawienie się militarnego wideoklipu muzycznego. Atrakcyjna gitarowa muzyka i tekst o tym, że „wojna może wybuchnąć w każej chwili”. W tle wideoklipu pojawia się flota myśliwców i lotniskowiec Chin. Są odwołania do wroga zewnętrznego, który tylko czyha, by zaszkodzić ojczyźnie.

Wojna informacyjna – Polska wobec zagrożenia wojną informacyjną

W przypadku Polski postulowane jest (kmdr por. rez dr inż Bohdan Pac, ekspert Narodowego Centrum Studiów Strategicznych) opracowanie spójnej i konsekwentnej polityki w zakresie obrony przed wojną informacyjną. Bardzo grożna jest dywersja informacyjna, która jest działaniem długofalowym, zorientowanym na ukryte sterowanie infoofiarą, tak aby podejmowała decyzje dla niej niekorzystne czy nawet zgubne, prowadzące do samozniszczenia. Polacy muszą być świadomi ciągłego prowadzenia takich działań i nauczyć się przed nimi skutecznie bronić, tym bardziej, że nasz kraj leży na granicy różnych stref wpływów.

Z tego powodu bardzo ważne jest aby obrona przed wojną informacyjną była realizowana w oparciu o komunikację strategiczną na szczeblu narodowym. Wskazany byłby jeden ośrodek koordynujący działania w tym względzie dla takich instytucji jak MON, MSWiA, MSZ, MEN, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego – obserwujący i indentyfikujący potencjalnych infoagresorów. Ośrodek ten powienien kreować odpowiednie działania broniące społeczeństwo przed skutkami wojny informacyjnej.

Poza tym trzeba uświadamiać i edukować społeczeństwo w tej kwestii, co wydaje się być bardzo sensowne ze względu na obecne w naszym kraju działania infoagresorów i podatność naszego społeczeństwa na różnego typu manipulacje.

Praca została zainspirowana:

Źródło:
http://www.ojczyzna.pl/ARTYKULY/BRZESKI-R_Wojna-Informacyjna.htm
Wojna informacyjna – wywiad dr Rafała Brzeskiego

Polecam:
http://niepoprawni.pl/blogs/rafal-brzeski
http://werwolfcompl.blogspot.com/p/wojnainformacyjna-rafa-brzeski.html

oraz
http://www.defence24.pl/299734,wojna-informacyjna-jako-skuteczne-narzedzie-destabilizacji-panstw-i-rzadow-raport

Ein Gedanke zu „;Wojna informacyjna

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht. Erforderliche Felder sind mit * markiert.